Odkąd mój sześcioletni syn zaczął chodzić na zajęcia z Misz-Maszu, w naszym domu pojawiło się wiele ozdób wykonanych przez niego – obrazki malowane farbami, ceramiczne naczynia, wyklejanki, a nawet ręcznie zdobiona szkatułka, którą podarował mamie na urodziny! Te zajęcia uczą go nie tylko kreatywności, ale i cierpliwości. Syn uwielbia odwiedzać to miejsce. Jest przykładem na to, że pracownia FRIENDS to nie tylko miejsce dla dziewczynek. Chłopcy też doskonale się tam odnajdują!

Krzysztof Wilanów,